Odnaleziono zatopiony statek z bursztynową komnatą – znowu

Po rocznych poszukiwaniach udało się odnaleźć wrak statku transportowego SS Karlsruhe. Jako, że nurkowie relacjonowali, że widzieli na statku wiele skrzyń to od razu połączono to z historią zaginionej bursztynowej komnaty.

Nic tak nie działa na ludzką wyobraźnię jak tajemnice, ukryte przejścia, tajemne skrytki i skarby czekające na swoich odkrywców. Nie inaczej jest w przypadku niemalże już mitycznej bursztynowej komnaty. Korzystają z tego sami nurkowie, którzy próbują rozbudzić fantazję i zainteresowanie wokół swojego znaleziska.

Jeśli Niemcy mieli wywieźć Bursztynową Komnatę poprzez morze, to Karlsruhe był dla nich ostatnią szansą. My jej oczywiście tam nie widzieliśmy, ale skrzynie, które widzieliśmy w ładowniach, poprzewracane i przysypane mułem, jakby pobudzają wyobraźnię bardzo mocno – powiedział płetwonurek Tomasz Stachura, cytowany przez TVN24.

Dodatkowo w „świat” poszła informacja, ze na wraku znajdują się skrzynie o wadze nawet 300 ton. Taka informacje nieodłącznie wiąże się z ukrytymi skarbami.

Leży dość głęboko, dość daleko od brzegu, także pewnie nurkowanie tam, wydobywanie obiektów z tego wraku, będzie bardzo trudne – stwierdził Marcin Westphal z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Spoczywa na głębokości 88 metrów. Jest praktycznie nietknięty. W jego ładowniach odkryliśmy pojazdy wojskowe, porcelanę oraz wiele skrzyń z nieznaną, jak na razie, zawartością – poinformował nurek.

Nurkowie na swoim profilu w mediach społecznościowych przytaczają również krótko historię parowca:

Niemiecki parowiec Karlsruhe, który po Gustloffie, Goi i Steubenie był kolejną jednostką uczestniczącą w Operacji Hannibal wyruszył w swoja ostatnią podróż z Pilawy ( port Królewca) 12 Kwietnia 1945 i był ostatnim statkiem, który opuścił Królewiec przed zajęciem go przez Rosjan. Zabrał ze sobą na pokład 1083 uchodźców i 360 ton ładunku. Wyruszył w swoją ostatnią podróż pod silną eskortą. Zatopiony został 13 Kwietnia 1945 r rano. Uratowało się tylko 113 osób. 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *