Bydgoszcz w gotowości bojowej.

Przygotowanie miasta i mieszkańców do wojny.

W ciągłej atmosferze zagrożenia wojennego ze strony Niemiec zwracano uwagę społeczeństwa na czyhające niebezpieczeństwa.  Mieszkańców szkolono  w ramach obrony przeciwgazowej i przeciwlotniczej. W mieście przeprowadzano próbne zaciemnienia. Masowo składano datki na różne fundusze, które miały wzbogacić wojsko o nowoczesny sprzęt. Nie było, żadnych świętości. By ratować Ojczyznę ludzie oddawali nawet swoje ślubne obrączki. Codziennie w bydgoskiej prasie pojawiały się informacje jak się zachować na wypadek ataku nieprzyjaciela. W marcu 1939 roku rozpoczęto budowę linii ufortyfikowanych  na zachód od miasta, dziś nazywanych przedmościem bydgoskim. W sierpniu mieszkańcy masowo pracowali przy kopaniu rowów przeciwlotniczych.  Do pracy szli ochoczo  pokładając niezachwianą wiarę w swoje wojsko, które miało nie oddać wrogom ani piędzi polskiej ziemi. Ciągła propaganda zwycięstwa, którą serwował sanacyjny rząd swoim obywatelom, oraz wiara w szybką pomoc państw alianckich utwierdziła społeczeństwo, że nadchodzącej wojny po prostu przegrać się nie da.

Marszałek Edward Śmigły-Rydz w stanowczej pozie przed Kanclerzem III Rzeszy Adolfem Hitlerem. Źródło: Dziennik bydgoski.

Jak wspomina te czasy ówczesny dwudziestojednolatek Stefan Milewski: (Byliśmy –dop. autora) Zmęczeni codziennym widokiem przeciągających wojsk różnych formacji przez ulice miasta, oraz głosami płynącymi na falach eteru – zapewniającymi nas , że jesteśmy silni zwarci i gotowi, oraz że konfliktu z Niemcami nie będzie. Zapewniano w prasie o potędze aliantów, o potężnej koncentracji wojsk francuskich na linii „Maginota”, o koncentracji floty angielskiej itd.

Obrona przeciwlotnicza

„Do przygotowania obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej są obowiązane nie tylko władze rządowe, samorządowe i instytucje społeczne powołane w tym celu, lecz również całe społeczeństwo”

I to właśnie społeczeństwo w patriotycznym zrywie poniosło największy ciężar przygotowań obrony przeciwlotniczej w Bydgoszczy. W ramach wolnego czasu mężczyźni wraz ze swoimi synami, z własnymi łopatami udawali się codziennie w inne miejsce, w celu kopania rowów przeciwlotniczych. Na zdjęciach, które dotrwały do naszych czasów widać na twarzach tych ludzi często uśmiech. Wierzyli, że ich wysiłek nie pójdzie na marne, że dzięki temu uda się powstrzymać niemiecką armię, która straszyła nas, wg. naszej propagandy tekturowymi czołgami. Dopiero czas pokazał jak społeczeństwo było karmione kłamstwami. Rząd polski wiedział, a przynajmniej miał duże pojęcie na temat niemieckiego potencjału militarnego. Od marca 1939 roku do wybuchu wojny Ekspozytura nr 3 polskiego wywiadu prowadzona przez majora Jana Żychonia złożyła do centrali Oddziału II Sztabu Generalnego ponad tysiąc meldunków na temat niemieckich przygotowań wojennych.

Mieszkańcy odpowiedzieli na apel Prezydenta i gremialnie udają się kopać rowy. Pierwszy z lewej Tadeusz Janas. Źródło: Archiwum Izabeli Gruszki.

Znając zagrożenia nowoczesnego wykorzystania lotnictwa już w 1933 roku przygotowywano w mieście drużyny obrony przeciwlotniczej. Główny nacisk skierowano na ćwiczenia przeciwpożarowe. Kursy takie prowadzone były przez miejską Straż Pożarną.

Bydgoszcz była podzielona na 5 dzielnic. W każdej z nich znajdował się oddzielny Komendant O.P.L., który posiadał również swojego zastępcę. Następnym etapem obrony były bloki domów, na czele których stali komendanci bloków. W poszczególnych domach dokładano starań, by znajdowała się przynajmniej jedna osoba przeszkolona w służbie przeciwpożarowej. Szkolono również ludność w zakresie uszczelniania pomieszczeń oraz służby sanitarno – ratowniczej. 7 sierpnia w rejonie dworca PKP odbyły się duże ćwiczenia z obrony przeciwlotniczej, a na kolejne dni wyznaczono dalsze ćwiczenia w innych rejonach miasta. Ćwiczenia takie miały następujący schemat:

Ćwiczenia składają się z trzech części. Pierwsza część t. zw. ćwiczenia aplikacyjne, podczas których komendant opl. Bloku drogą pytań przypomni członkom służb najważniejsze wiadomości z zakresu ich czynności. Następna faza ćwiczeń to t. zw. pogotowie obrony przeciwlotniczej, podczas którego nastąpi zebranie się służb, podział funkcyj, rozebranie sprzętu i ustalenie dyżurów w komendzie opl. bloku oraz dla służby bezpieczeństwa. Wreszcie ostatnia  faza ćwiczeń – alarm lotniczy. Na sygnał alarmu lotniczego wszyscy członkowie służb blokowych stawiają się na wyznaczonych miejscach i pełnią służbę. Do zadań służb w domach ( blokach) należy szybka i skuteczna likwidacja wszelkich skutków nalotu samolotów jak:

– gaszenie bomb zapalających,

– udzielanie pierwszej pomocy zagazowanym, poparzonym, rannym itp.,

– zabezpieczanie wyrw na ulicy, jezdni,

– strzeżenia mienia wszystkich mieszkańców danego bloku, domu”.

Obrona Przeciwgazowa

Zastosowanie gazów bojowych na polach bitew podczas pierwszej wojny światowej skutecznie obezwładniło doktryny wojskowe w wielu krajach europejskich jeszcze na długo po zakończeniu działań wojennych. Wiedziano, że każdy następny konflikt może zakończyć się wielką katastrofą, jeśli kolejny raz wykorzysta się tą śmiercionośną broń, skutecznie ulepszaną w tajnych laboratoriach.  Również w Polsce mimo, że nasz kraj nie odczul zbytnich skutków tej nowej jak na ówczesne czasy broni rozpoczęto poszukiwania najskuteczniejszych metod obrony przeciw gazowej. Jedną z pierwszych publikacji na ten temat była wydana w 1925 roku praca Z. Marynowskiego pt. „Obrona przeciwchemiczna ludności cywilnej”, oraz wydana w tym samym roku w Bydgoszczy praca kapitana Zygfryda Bartela pt: „Broń chemiczna (wojna gazowa)”. Na długi czas te publikacje ukierunkowały w Polsce koncepcję obrony przeciwgazowej.

Również w Bydgoszczy interesowano się tą kwestią. W Archiwum Państwowym w Bydgoszczy znajduje się teczka zatytułowana: „Akta Taboru Miejskiego dot. Obrony przeciwgazowej.”  Pierwszy dokument znajdujący się w teczce datowany jest na 19 lipca 1933 roku i jest to prośba o wyznaczenie osób zdolnych do odbywania ćwiczeń w ramach miejskich drużyn obrony przeciwgazowej. Przy wyborze kandydatów kierowano się zasadami:

– dostateczny ogólny rozwój fizyczny,

– dobry wzrok, silne płuca i serce,

– władanie językiem polskim w słowie i piśmie.

W listopadzie 1933 roku w drużynach przeciwgazowych organizowanych przez Tabor Miejski znajdowało się już 41 pracowników w tym 15 kobiet. Mężczyźni zorganizowani byli w trzy drużyny, a każdy członek drużyny otrzymywał dodatkowe uposażenie w wysokości 1 zł.

Zdecydowanym zwolennikiem wzmożonych szkoleń w obronie przeciwgazowej i przeciwlotniczej był sam prezydent Leon Barciszewski. W grudniu 1933 roku zarządził, aby każdy pracownik miejski został przeszkolony w ramach obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej. Jak stwierdził w piśmie do naczelników wydziałów w Urzędzie Miasta: „Wdarcie się brutalne wojny w życie społeczeństw jest spowodowane oparciem jej działań na nowoczesnej technice i zdobyczach nauki. Dzisiaj każdy obywatel naszego kraju na wypadek najazdu wrogiego, stanie wobec dwóch zdecydowanych wrogów swego życia a to; lotnictwa i środków chemicznych.”.

Miejska komórka Ligi Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej prowadziła intensywne szkolenia dla firm i zakładów znajdujących się na terenie całego miasta. Jednakże nie poprzestawano jedynie na pięćdziesięciogodzinnych kursach.

Zaczęto również przeprowadzać ćwiczenia praktyczne. W październiku 1935 roku zdecydowana większość pracowników miejskich została przeszkolona w biernej obronie przeciwgazowej. Znacznie również powiększono liczbę drużyn obrony przeciwgazowej z 3 do 8.  Co pewien czas rozpoczynano kolejne kursy doszkalające dla pracowników Taboru Miejskiego.  Również poszczególne zakłady zwracały się do Zarządu Miejskiego L.O.P.P. o wypożyczenie sprzętu do przeprowadzenia ćwiczeń na swoim terenie.

W czerwcu 1936 roku ćwiczenia z obrony przeciwgazowej przeprowadził również 2 szwadron 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich.

Kolejne ćwiczenia zarówno w obronie przeciwlotniczej jak i przeciwgazowej przeprowadzane były do końca sierpnia 1939 roku, kiedy to nadszedł czas w którym wszystkie kursy i szkolenia trzeba było przełożyć na realia nowej wojny.

Fragmenty art. pochodzą z K. Drozdowski, Bydgoszcz w gotowości bojowej [w:] Militaria Pomorskie, Bydgoszcz 2013.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *