9 i 10 września 1939 r. masowe rozstrzeliwania na bydgoskim rynku [ZDJĘCIA]

9 i 10 września 1939 r. w ramach akcji pacyfikacyjnej oraz odwetowej za tzw. „krwawą niedzielę” Niemcy prowadzili masowe rozstrzeliwania ba bydgoskim rynku.

5 września 1939 r. do Bydgoszczy wkroczyły pierwsze oddziały 50 Dywizji Piechoty dowodzonej przez gen. Konrada Sorsche. Niemalże od samego początku okupacji dochodziło do masowych łapanek na ulicach miasta oraz do egzekucji.

Generalna rozprawa z bydgoszczanami rozpoczęła się 8 września. Generał Braemer wydał rozkaz w sprawie oczyszczenia miasta ze „zbrodniczych elementów polskich”. Niemieccy żołnierze z 1 Pułku łączności Luftwaffe oraz członkowie organizującego się Selbstschutzu otaczali daną ulicę, po czym systematycznie przeszukiwali każde mieszkanie. W przypadku znalezienia przedmiotu uznanego za broń lokatorów płci męskiej rozstrzeliwano na miejscu. Pozostałych „podejrzanych” kierowano do prowizorycznego więzienia zorganizowanego w koszarach 15 Pułku Artylerii Lekkiej.

Na temat koszar 15 Pułku Artylerii lekkiej można znaleźć informacje w mojej książce: Bydgoska architektura militarna w latach 1772-1945, Warszawa 2017.

Do rana 9 września uwięziono około 400-500 osób, a 10 września liczba zatrzymanych wzrosła do 1400 Czystki dotknęły przede wszystkim dzielnice uznane przez okupanta za najbardziej niebezpieczne, takie jak Szwederowo. 10 września dowództwo 580. obszaru tyłowego armii oceniło w dzienniku wojennym, iż: „[…] w najpodlejszej dzielnicy zamieszkiwanej przez komunę zastrzelono ok. 120 osób, a kolejne 900 aresztowano”. W trakcie „akcji oczyszczającej” musiało dochodzić do ekscesów, gdyż Braemer poczuł się zmuszony do wydania rozkazu, w którym precyzował, aby każdą osobę u której znaleziono broń doprowadzać przed sąd specjalny, a nie od razu rozstrzeliwać. Z kolei w zupełnie innym kierunku szły rozkazy Bischoffa, który nakazał zastrzelić wszystkie osoby, które „w jakikolwiek sposób wydadzą się podejrzane”, oświadczając jednocześnie swoim SS-manom, iż „w tej akcji każdy może się sprawdzić jako prawdziwy mężczyzna

9 września odbyła się pierwsza publiczna egzekucja na bydgoskim Starym Rynku, której ofiarą padło 20 osób. Spędzonych na rynek Polaków przed egzekucją bito kolbami, zmuszano do padania i wstawania oraz stania godzinami z podniesionymi rękami.

Łapanka na ul. Parkowej

Nocą z 9 na 10 września według dostepnych niemieckich dokumentów miało dojść do postrzelenie niemieckiego żołnierza, Generał Walther Braemer, który pełnił funkcję wojskowego komendanta miasta polecił, aby w odwecie rozstrzelać kolejnych 20 zakładników. prawdopodobnie jednak do żadnego postrzelenia nie doszło. był to jedynie pretekst potrzebny do usprawiedliwienia egzekucji przed opinią publiczną na zachodzie.

10 września na rynku zastrzelono także pięciu innych cywilów – rzekomo w czasie próby ucieczki.

Może Ci się również spodoba

20 komentarzy

  1. Renata pisze:

    Taka tragedia się odbywała na Starym Rynku tylu ludzi nie winie zginęło ten płac jest luckom krwiom myty to dla nich powstał pomnik a władza tak zniszczyła tom pamięć najpierw kamienie wywieźli pomnik przesunęli w bok on powinien stać na sirotku i przypominać o tych wszystkich ludziach którzy tam zginęli ten pomnik wszystko na ten temat mówi bardzo mi przykro ze wmaszerował Bydgoszczy nie dbajm o takie zeczy

  2. Zbigniew pisze:

    Mogę dodać tylko to że w czasie Powstania Warszawskiego jednostki Luftwaffe tak działały jakby chciały prześcignąć okrucieństwo jednostki SS. Czyli nie tylko SS czy Heer (jednostki Wojsk Lądowych) ale i Luftwaffe.

    • Informacja Turystyczna pisze:

      Luftwaffe było najsilniej upolitycznionym (wszak najmłodsze) z całego wermachtu, to nie konserwy z heer czy kosmopolici z kriegsmarine.
      W okrucieństwie to z Waffen SS w pierwszej kolejności ścigały się jednak formacje policyjne

  3. Pepkowski pisze:

    „Luckom krwiom”? „sirotku”, „żeczy”?? Nie, no kurwa mać… Są pewne granice – następnym razem zanim coś napiszesz to zapierdalaj po słownik ortograficzny.

  4. Artur pisze:

    Niemiec to krwawe zwierzę bez honoru zapamiętaj to Polaku. Nikt kto ma takich przodków nie może być normalny.

  5. Rysiek pisze:

    Po co te wulgaryzmy tylko…

  6. POLAK pisze:

    I czyż Niemcy zapłacili za swoje winy? Niemcy pławia sie w bogactwie. Niemcy przegrały wojne , ale wygrały przyszłość. Pytanie do Tuska, Róży Thun i innych popleczników tych Niemców: Czy Bydgoszcz zasługuje na reparacje wojenne?

  7. Roberto pisze:

    Jednostki luftwaffe??? Cos chyba rodzaj jednostek sie pomylil. Jednostki luftwaffe to lotnictwo.

    • admin pisze:

      Oczywiście lotnictwo, ale i tez piechota. W drugiej części wojny tworzone były samodzielne dywizje piechoty z lotników. Samolotów brakowało a ktoś musiał walczyć. Jednostki łączności Luftwaffe to zwykli piechociarze. Proszę zerknąć na zdjęcia i patki od kołnierzy.

  8. Henryka pisze:

    Jestem z rodziny w której zginęło 3 braci mojego ojca. Rynek miasta powinien tętnic życiem. A jeżeli przestaniemy pamiętać to unicestwimy się. Życie i pamięć nie wykluczają się

  9. Rm pisze:

    Straszne to wszystko było. Moja rodzina przeżyła ten horror. Mój pradziadek był jako jeden z pierwszych rostrzelany na tym rynku Konrad Berkowski. Jakiś czas potym wszystkim SS weszło do jego kamienicy i siła wywiozła moja prababcie z dziećmi do obozy pod Warszawą. Tam przeżyły kolejny horror…długa historia rodzinna która nawet nie miała końca po wojnie. Po dziś dzień emocje w rodzinie są wielkie.

  10. Bydgoszcz pisze:

    To jest historia Nasza i nie plujmy na siebie..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *