Albrecht von Alvensleben – morderca z Ostromecka

Albrecht urodził się 28 grudnia 1909 r. w Argentynie. Był jednym z dwóch synów hrabiny Katarzyny Bnińskiej. Jego formalnym ojcem był hrabia Joachim Martin von Alvensleben-Schonborn. Młody Albrecht w połowie lat 20-tych rozpoczął rozwijać swoją pasję, którą były wyścigi na motorach. Jako, że rodzina była dobrze sytuowana mógł sobie pozwolić na posiadanie nawet kilku motocykli wyścigowych. Trzeba przyznać, że miał smykałkę do wyścigów. O jego wyczynach wspominała również bydgoska prasa. Po niemal dekadzie zrezygnował z dalszych startów w zawodach. jak dotąd nie udało się ustalić co było tego przyczyną. Może nowa miłość Dagmara von Kreis ze Sławkowa,a może jakiś konflikt z hrabią Joachimem. Faktem jest, że od 1933 roku Albrecht występował przed sądem w Poznaniu o ubezwłasnowolnienie dotychczasowego ordynata w Ostromecku. Jako argumentu używał zadłużenie majątku. Jednakże jego starania okazały się bezzasadne i z tego powodu w całości oddalone. To nie zniechęciło Albrechta. W 1935 r. wznowił proces sądowy przeciwko Joachimowi Martinowi w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu. Ponownie z takim samym rezultatem. W 1938 roku został powołany do odbycia służby wojskowej w 18 Pułku Ułanów z Grudziądza. Z jednostki zdezerterował i uciekł do Gdańska.

Wojna

W 1939 roku Albrecht von Alvensleben „Tito” kolejny raz próbuje przed poznańskim sądem uzyskać kuratelę nad dobrami ostromeckimi. Wybucha jednakże wojna. Przebywający dotychczas w Gdańsku Alvensleben 5 września 1939 r. stawia się osobiście w rodzinnej siedzibie. W połowie września do pobliskiej Bydgoszczy przyjeżdża również jego daleki kuzyn generał SS Ludolf von Alvensleben „Bubi”. Był on m.in. adiutantem samego Heinricha Himmlera. Majątek został przejęty, a Joachim trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Przebywająca ówcześnie we Włoszech hrabina Katarzyna Bnińska, gdy dowiedziała się o zaistniałej sytuacja napisała list do szefa SS.

Argentyński Żyd

Przebywając na rekonwalescencji po otrzymanych ranach na froncie wschodnim „Tito” otrzymuje list z wydziału personalnego SS. Dowiaduje się z niego, ze został zdegradowany, wydalony z wojska i pozbawiony niemieckiego obywatelstwa.

Katarzyna Bnińska w liście do Himmlera napisała, że jej syn Albrecht nie jest Niemcem i nie ma w sobie kropli niemieckiej krwi. Powity został w Argentynie jako owoc jej romansu z hiszpańskim profesorem o nazwisku Rodriguez. na domiar wszystkiego jego biologiczny ojciec okazał się być Żydem.

Skazany na śmierć

Po wojnie Albrecht Werner został skazany zaocznie przez polski sąd na karę śmierci. Władze amerykańskie nie wydały go w ręce sprawiedliwości w Polsce. Zmarł około 1965 r. w Republice Federalnej Niemiec w Zelle. Mieszkał tam po wojnie, ponownie jako Alvensleben, ponieważ jeden z klanu Alvenslebenów usynowił go.

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Ricky pisze:

    Ciekawy artykuł, ale brakuje informacji dlaczego Albrecht był mordercą, co konkretnie robił podczas wojny, i za co polski Sąd skazał go na karę śmierci.

  2. Meistergarten pisze:

    Mój ojciec był ogrodnikiem w ostromecko i opowiadał mi historię rodu Alvoslebenow. Mam nawet fotki. Ciekawostki. Brat jego miał na imieLulo,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *